Są rodzice, dla których jedną z najważniejszych kwestii jest podkreślenie płci ich dziedziczki. Z tego powodu sukienki dziecięce produkowane są w niewyobrażalnie małych rozmiarach. Mamusie stroją swoje córeczki niby małe lalki, spełniając marzenia o małej księżniczce. Dopóki nie popadają w przesadę, nie ma w tym nic złego.
Malutkiemu dziecku jest wszystko jedno, w co zostanie wystrojone. Jest tylko jeden warunek - musi mu być wygodnie i komfortowo. Jeżeli coś będzie uwierać, albo ubranko będzie zbyt przewiewne lub za ciepłe, maluszek zacznie protestować. Sukienki dziecięce dla najmłodszych dam najczęściej są uszyte z miękkiego sztruksu lub bawełny. Dżins jest dla maleńkich dziewczynek nieodpowiedni, bo za gruby i za sztywny. Z kolei sukienki dziecięce z kretonu bardzo się gniotą i nie są wygodne ani do zakładania, ani do noszenia. Oczywiście każda mama widząc w sklepie sukienkę w kratkę przypomina sobie Dorotkę w Krainie Oz i od razu po ubranko sięga, ale taki strój będzie dobry dopiero dla biegającej kilkulatki. Księżniczki kilkumiesięczne powinny być ubierane w proste bawełniane sukieneczki, żeby było im miło i wygodnie. Jeszcze przyjdzie czas na koronki, cekiny i koraliki. Większość dziewczynek w wieku przedszkolnym uwielbia się stroić w sukienki dziecięce i przebierać za królewny, wtedy to dopiero mamusie będą musiały stanąć na wysokości zadania! Kreacja musi być przecież jedyna w swoim rodzaju. Gorzej jeśli w pewnym wieku kilkulatka uzna, że sukienki dziecięce jej zupełnie nie odpowiadają - wygodniejsze są spodnie. Jeżeli wszelkie metody perswazji zawiodą, mamusie muszą się poddać, nawet jeśli ich sen o księżniczce nie spełnił się do końca.
Ja mam w domu dwie córeczki. Uwielbiam je ubierać w bardzo ładne sukieneczki. Wyglądają one wtedy jak księżniczki. Często z żoną kupujemy im bardzo ładne i modne sukienki.